Just do it! Not

NIKE – marka typu „zdobywca”, nieugięta, silna, odważna, która walczy o swoje i to osiąga, obcy jej strach czy zwątpienie.

Ambasadorzy NIKE – zdeterminowani, niepokonani, waleczni zdobywcy.

Swoją przygodę ze „sports hero” zaczęła w 1972 roku od podpisania kontraktu z tenisistą Ilie Năstase. Prawdziwy sukces przyniosła jej dopiero współpraca z Michaelem Jordanem. Jako pierwsza marka stworzyła kolekcję produktów sygnowanych nazwiskiem swojego ambasadora i tym samym zaczęła tak ścisłą współpracę ze sportowcami.

Ówczesny CEO Nike Phil Knight twierdził wtedy: „You can’t explain much in 60 seconds, but when you show Michael Jordan, you don’t have to. It’s that simple”.

Jednak wykorzystanie ikon sportu jako fundamentu w komunikacji marki, w co wierzył Knight, nie jest takie łatwe, o czym firma Nike przekonała się po latach.

/ CZYTAJ POST /

Po wyborach

Ok, odbyły się wybory, znamy kolejnego prezydenta USA. Zakończyła się również kampania. Historycy napiszą kolejne rozdziały podręczników, zastanawiając się nad przyczynami ponownej porażki republikanów. Ja postanowiłem sporządzić subiektywny zestaw hitów tej kampanii. Ostatnio pisałem o tym, że kampanie polityczne coraz bardziej zaczynają przypominać reality show w stylu „Mam Talent”, dlatego poniżej kilka przykładów POPolitics 2012.

4 lata temu Obama swoją pozytywną energią „Yes, we can!” podbił serca i umysły Amerykanów.  Niestety, rzeczywistość okazała się brutalna, czasy trudne, wyzwania duże i… wielu uważa, że zawiódł nadzieje jak nikt inny. Pewnie dlatego jednym z pierwszych akcentów kampanii była parodia hitu Gotye – „Obama That I Used To Know”:

/ CZYTAJ POST /

Reklama zmienia świat

Kilka dni temu usłyszałem pytanie, czy reklama odzwierciedla świat, w którym żyjemy, uwypuklając tylko niektóre jego aspekty, czy też kreuje nową rzeczywistość i wytycza trendy. Czy pokazanie w reklamie mopów faceta sprzątającego podłogę jest promowaniem idei równouprawnienia i podziału obowiązków, czy tylko obserwacją, że we współczesnych związkach to on zajmuje się konserwacją powierzchni płaskich?

Phyllis K. Robinson legendarna copy agencji Doyle Dane Bernbach opowiadała o tym, jak powstała jedna z jej najbardziej znanych reklam – Clairol – „It lets me be me”. Twierdziła, że zadaniem kreatywnego jest odnalezienie postaw, przekonań istniejących w społeczeństwie i wydobycie ich na pierwszy plan. Reklama może zatem promować pewne postawy, ale ich nie tworzy.

Są jednak reklamy, które nie tylko kreują postawy, ale bezdyskusyjnie wpływają na losy świata. To spoty wyborcze, ze szczególnym naciskiem na wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych. Poniżej znajdziecie krótką historię najlepszych spotów (wybór subiektywny), które wypromowały przyszłych pasażerów Air Force One.

/ CZYTAJ POST /

ZMIERZCH BOGÓW. Czy marki znikną z życia konsumentów?

Zacznijmy od dykteryjki:

„Miasto Metropolis było miejscem pięknym, acz niebezpiecznym. Obywatele każdego dnia słyszeli o mrożących krew w żyłach przykładach podłości i brutalności. Jednak pewnego razu wśród nich pojawił się pierwszy bohater – obdarzony nadludzkimi mocami i szlachetną duszą. Rycerski, walczący o sprawiedliwość, charyzmatyczny i niezwyciężony. Znany był jako Superman i każde dziecko, i każdy starzec, znali jego umięśnioną sylwetkę przelatującą ponad wieżowcami. Oferował swoją pomoc w walce ze złem, wlewając w dusze mieszkańców nadzieję na lepsze jutro.

Minęło trochę czasu i w mieście Metropolis gruchnęła nowina: mamy nowego bohatera! To Batman – tajemniczy i pociągający, walczący ze złem i występkami nie mniej skutecznie niż nasz poczciwy Superman.

/ CZYTAJ POST /

O tym, jak fajnie jest dostać nagrodę!!!

Ta płyta zdobyła Grammy! Wow! Musi być dobra!

Ten projekt nagrodzony Red Dotem! Jest jedyny w swoim rodzaju!
Agencja z brązem Cannes Lions! Bomba, muszą być super!

Super, dopóki nie spojrzy się na ilość przyznanych nagród w jednym roku. Kategorii Grammy było w 2012 „tylko” 78, Red Dot Award w 2012 otrzymało ponad 1000 przedmiotów.
A w Cannes? Przecież to najbardziej prestiżowy festiwal reklamy na świecie! W 2012 rozdano 1028 nagród (złotych, srebrnych i brązowych), a już sama nominacja była powodem do dumy.

Spójrzmy na nasze podwórko. Zostańmy tylko w branży reklamowej: ile przyznano KTR, ile Effie, ile Golden Arrow? A to nie wszystkie konkursy branżowe w Polsce.

Czy taka nagroda ma sens? Czy nagradzanie ponad tysiąca czy w Polsce kilkudziesięciu reklam jest faktycznie wyróżnieniem?

/ CZYTAJ POST /



Copyright © 1991–2012 V&P Agencja Reklamowa Sp. z o.o.. All right reserved. Powered by Wordpress